Administrowanie zabezpieczeniami roszczeń z obligacji czyli jak trwoga to tylko toga!

26 Styczeń, 2018

money-2724241_1920-2Nasza Kancelaria świadczy usługi w zakresie administrowania zabezpieczeniami obligacji. Niejednokrotnie zachodzimy w głowę jak ktoś mógł stworzyć tak zawoalowaną instytucję, dlatego tak ważne naszym zdaniem jest aby funkcje administratora pełniły wyłącznie podmioty o odpowiednich kwalifikacjach. Ustawa teoretycznie dopuszcza – naszym zdaniem niestety – możliwość aby funkcje administratora pełnił w zasadzie ktokolwiek kto ma pełną zdolność do czynności prawnych. Może być to zatem również np. maturzysta, ekspedientka ze sklepu osiedlowego albo np. krawcowa czy dentystka.

Co ciekawe, umowę z takim administratorem – który z założenia ma zabezpieczać interesy obligatariuszy – zawiera emitent obligacji. Przekładając „z polskiego na polski”: dłużnik zawiera umowę z podmiotem trzecim, który ma chronić interesy wierzyciela tego dłużnika. Co więcej, to właśnie emitent płaci również Administratorowi wynagrodzenie.

W kontekście zabezpieczenia hipotecznego do zadań administratora należy m.in. monitorowanie stanu prawnego i faktycznego nieruchomości obciążonej hipoteką zabezpieczającą wyemitowane obligacje. Administrator hipoteki informuje obligatariuszy o wszelkich istotnych z punktu widzenia ochrony ich interesów okolicznościach mogących mieć wpływ na wartość zabezpieczenia, jak i możliwości dochodzenia zaspokojenia z nieruchomości. Administrator prowadzi również czynności zmierzające do zaspokojenia wierzytelności obligatariuszy z nieruchomości, w tym uzyskania tytułu egzekucyjnego i klauzuli wykonalności oraz wystąpienia z wnioskiem do organu egzekucyjnego o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Dokonuje również podziału środków pozyskanych na skutek egzekucji z nieruchomości pomiędzy obligatariuszy.

Doktryna prawa wskazuje, iż administrator hipoteki jest zastępcą pośrednim obligatariuszy. Wynika to z literalnej wykładni brzmienia ustawy o obligacjach, która stanowi, iż administrator hipoteki wykonuje prawa i obowiązki wierzyciela hipotecznego we własnym imieniu, lecz na rachunek obligatariuszy. Skutkiem zawarcia umowy przez emitenta z administratorem, jest to, że hipoteka nie powstaje w majątku administratora, lecz zostaje ustanowiona na rzecz obligatariuszy. Administrator wykonuje jedynie prawa i obowiązki wierzyciela hipotecznego przysługujące wierzycielom zabezpieczonych wierzytelności.

Mamy bogatą wyobraźnię i wielką wiarę w ludzi, niemniej ciężko nam sobie wyobrazić, aby podmiot inny niż profesjonalny pełnomocnik taki jak adwokat czy radca prawny, albo inny, który jest gwarantem wiedzy i doświadczenia w obsłudze wierzytelności mógł z łatwością poradzić sobie z pełnieniem tak ważnej funkcji. Dlatego tak istotne jest aby przed dokonaniem decyzji o zakupie obligacji wartych niekiedy wiele tysięcy czy milionów złotych zastanowić się najpierw czy nasze interesy są oby na pewno należycie zabezpieczone. Może się bowiem okazać, że za chwile ktoś kto powinien je chronić jest np. spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z „nieuchwytnym” zarządem o kapitale zakładowym 5.000 zł.

Co więcej, proszę zwrócić uwagę, że z istoty opisywanej instytucji wynika, iż posiada ona wyłączną legitymacje czynną np. do wniesienia powództwa do sądu o zapłatę „z hipoteki” (w sytuacji brak „777 kpc” albo np. kiedy zabezpieczeniem obligacji jest hipoteka na nieruchomości, która nie należy do emitenta). Tym samym posiadacz obligacji samodzielnie nie może nawet skutecznie dochodzić swoich roszczeń, ale zdany jest na (nie)działania administratora.

Od dawien dawna wiadomo, żeby nie kupować „kota w worku”. Niekiedy jednak potencjalni nabywcy obligacji swoim zachowaniem tak właśnie czynią. Nie analizują propozycji nabycia, nie weryfikują zabezpieczeń czy też podmiotów, które są nim dedykowane jako gwaranci ich bezpieczeństwa. Zmamieni wysokim oprocentowaniem inwestują środki, których w świetle opisanych powyżej problemów mogą w najgorszym wypadku nigdy nie odzyskać.

Szanowni obligatariusze – czytajcie, pytajcie i weryfikujcie kto będzie odpowiedzialny za to, żeby wasze zabezpieczenie było pod stałym i profesjonalnym monitoringiem. Tak samo jak ciężko wyobrazić sobie, aby psem policyjnym był buldog francuski, tak ciężko sobie co do zasady wyobrazić, żeby cerberem waszych obligacji była przypadkowa osoba. Skoro jesteśmy już bowiem przy Cerberze, warto pamiętać przecież, że raj odsetek z obligacji z dnia na dzień może zmienić się w bramy Hadesu.

autor: Paulina Stańczak-Wypych – adwokat

Pozostałe wpisy

Pożyczki – z administratorem hipoteki czy bez administratora?

Bez wątpienia nastały ciężkie czasy dla posiadaczy nadprogramowej gotówki. Oprocentowanie lokat szoruje po dnie klękając przed inflacją. Ceny mieszkań niezmiennie zaś osiągają szczyty, co w świetle spadających czynszów najmów z uwagi na studentów, którzy uczą się zdalnie, nie potrzebując lokum w miastach, w najbliższym czasie nie rokuje na wysokie stopy zwrotu z najmów. Jedno jest [...]
24 Wrzesień, 2020
czytaj więcej

Nie takie RODO (PUODO) straszne, jak je malują

Wejście w życie rozporządzenia o ochronie danych osobowych w dniu 25 maja 2018 r. z pewnością wiele osób zapamięta na długo - głównie z powodu lawinowo zalewającego nasze skrzynki mailowe SPAMU w przedmiocie informacji na temat przetwarzania naszych danych osobowych, przeprowadzanych w ekspresowym tempie obowiązkowych szkoleń w miejscu pracy z zakresu przetwarzania danych osobowych, [...]
17 Wrzesień, 2020
czytaj więcej

Nie, bo COVID, czyli jak koronawirus paraliżując służbę zdrowia, paraliżuje sądownictwo?

Jak zapewne większość z Państwa już wie, na próżno szukać spraw, w których doniosłej roli nie pełniłby biegły sądowy. Nie mam na myśli oczywiście banalnych z pozoru spraw o zapłatę np. zaległej faktury czy czynszu najmu, chociaż proszę mi wierzyć, że również tam niejednokronnie koronnym dowodem w sprawie okazuje się opinia biegłego. Tak czy inaczej, faktem jest, że specjaliści z [...]
16 Wrzesień, 2020
czytaj więcej

Czy potrzebna jest zgoda ojca dziecka na wyjazd matki z dzieckiem za granicę?

W dniu dzisiejszym przyszłam do kancelarii i miałam w planie napisanie artykułu. Nie miałam jednak kompletnie pomysłu o czym miałby być. Po pierwsze z uwagi na covid połączony z okresem wakacyjnym wisi nad nami sezon ogórkowy. Poczty z sądu przychodzi jak na lekarstwo, rozprawy spadają z wokandy jak gwiazdy w lipcowe noce, a dostanie się do sądu przypomina wejście na lotnisko. Nie [...]
19 Sierpień, 2020
czytaj więcej