Dobra zmiana w sądownictwie, czyli trochę po amerykańsku i trochę drożej

5 Sierpień, 2019

„Dobra zmiana” zawitała do drzwi kodeksu postępowania cywilnego. Nie ulega wątpliwości, że jest to największa zmiana w postępowaniu cywilnym ostatnich lat. Cel jaki przyświecał autorom projektu, to bez wątpienia dążenie do przeciwdziałania przewlekłości, ukrócenie nadaktywnych pieniaczy itp. wygenerowanie poczucia u obywateli, że teraz wszystko będzie działo się sprawniej i sądy będą ”bliżej ludzi”.

Środki jakie zostały zastosowane mogą jednak w efekcie utrudniać prawo do obrony (zamiast je ułatwiać) poprzez dokonanie rewolucji w zakresie opłat sądowych chociażby np. przez ich podwyższenie, czy też dołożenie zupełnie nowych – dotąd nieznanych i niestosowanych (żeby nie powiedzieć – niestosownych) opłat, np. opłata za wniosek o uzasadnienie, czy też opłata od sprzeciwu.

O ile przeciętny Kowalski może nie odczuje tego aż tak bardzo, bo do Sądu idzie przeciętnie raz w życiu, o tyle już Kowalski prowadzący działalność gospodarczą, która „bazuje” na sądach (odzyskiwanie odszkodowań, auta zastępcze, obrót długami) będzie musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością. Również zalane pozwami towarzystwa ubezpieczeń, które nagminnie i masowo składają sprzeciwy od nakazów zapłaty, zanotują wzrost kosztów obsługi prawnej, co z drugiej strony może skłoni takie podmioty do ewentualnego ugodowego zakańczania sporów, albo do nieprzeciągania postępowań. Z drugiej strony przyznać należy, że zapewniono realne prawo do obrony pozwanemu, dzięki odejściu od fikcji doręczeń na rzecz dostarczania pism sądowych przez komornika. W pakiecie zmian mamy również plan rozpraw, dążenie do mediacji, nacisk na rozprawy przygotowawcze, skrócenie terminów po których następuje umorzenie postępowania itd.

Poniżej przedstawimy najciekawsze zmiany:

  • zmiana dotycząca właściwości sądów: w przypadku roszczeń z umów, postępowanie toczyć się ma przed sądem właściwym dla miejsca wykonania umowy – chodzi o miejsce zamieszkania konsumenta, przez co odchodzimy od sądów właściwych dla przedsiębiorców. Podobnie będzie w przypadku postępowań z bankami,
  • obligatoryjna odpowiedź na pozew i tu przestrzegamy – drodzy, strzeżcie się – brak odpowiedzi na pozew może spowodować wydanie wyroku zaocznego,
  • nie doręczamy pozwów przez awizo i żegnamy fikcję doręczeń: jeśli pozwany nie odebrał pisma inicjującego postępowanie, sąd zobowiązuje powoda do doręczenia pozwu za pośrednictwem…komornika; jeśli nie przedstawimy potwierdzenia odebrania pozwu lub aktualnego adresu pozwanego, sąd będzie mógł zawiesić postępowanie,
  • w 2012 roku rozstaliśmy się z postępowaniem gospodarczym – wprowadzono wówczas przepisy art.207 kpc i 217 kpc. Jak się okazuje po latach historia zatoczyła koło, albowiem nowelizacja z 2019 roku przywraca postępowanie gospodarcze i eliminuje przytoczone wyżej artykuły kpc. Idea jest taka, żeby postępowania były rozpatrywane według procedury jeszcze szybszej, niż szybsza (klasyczna) ścieżka postępowania. Tu nowość: Kowalski, który nie jest przedsiębiorcą, zaś jego sprawa teoretycznie kwalifikuje się jako sprawa gospodarcza (w tym trybie będą rozpatrywane sprawy wynikające z umowy o roboty budowlane, leasingu, prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne),może zażądać rozpoznania sprawy w procedurze normalnej, albowiem ta gospodarcza będzie bardziej skomplikowana niż standardowy proces (np. wnioski dowodowe złożone po terminie będą uznawane tylko wyjątkowo),
  • postępowanie ma być bardziej przejrzyste, nie będzie wymagane zezwolenie sądu na utrwalanie przez strony lub uczestników postępowania przebiegu posiedzeń i innych czynności sądowych, przy czym należy o tym uprzedzić sąd,
  • nowością jest również to, że od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należne będą odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty,
  • w pismach przygotowawczych, które mają na celu przygotowanie sprawy do rozstrzygnięcia, strony winny zwięźle podać stan sprawy oraz wyszczególnić wyraźnie fakty, które przyznają oraz te którym zaprzeczają oraz co jasne wypowiedzieć się co do twierdzeń i dowodów zgłoszonych przez stronę przeciwną,
  • kolejną ciekawostką jest to, że w miarę potrzeby przewodniczący może pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych do tej chwili dowodów i twierdzeń, przy czym nie będzie to stanowiło przyczyny do tego, żeby składać wniosek o wyłączenie sędziego. Tak na marginesie to z tymi wnioskami o wyłączenie, odroczenie itp. radzimy uważać – kodeks wprowadza pojęcie nadużywania prawa procesowego, które może chociażby spowodować to, że nawet w przypadku wygrania sprawy, sąd może obciążyć nas kosztami, zatem kombinatorzy przedłużający na siłę postępowanie – strzeżcie się!
  • zastrzeżenia do protokołu – do niedawna winny być zgłaszanie w toku posiedzenia, w chwili obecnej zastrzeżenie można zgłosić najpóźniej na kolejnym posiedzeniu, przy czym przy tym terminie nie mamy zastrzeżenia, że tyczy się to strony nieobecnej na posiedzeniu, na którym do owego naruszenia doszło. Tym samym czytać to należy w ten sposób, że kończymy z zastrzeżeniami składanymi na gorąco, w naszej ocenie można je przygotować i zgłosić podczas następnej rozprawy,
  • umorzenie postępowania – uczulamy – skróciły się terminy, po których sąd postępowanie umarza; i tak np. podczas gdy w dzisiejszym stanie prawnym sąd zawieszone z przyczyn wskazanych w art. 177 par. 1 pkt. 5 i 6 umarza po roku, tak za chwilę czas ten skróci się do trzech miesięcy. Uczulam również strony, które zawieszają postępowania na zgodny wniosek – w chwili obecnej mogą w takim stanie zawieszenia trwać rok, zaś nowe kpc daje nam tylko pół roku,
  • w tym podpunkcie zamieszczam uwagę techniczną – żegnamy pozwy na formularzu, przepis art. 187 1kpc został uchylony,
  • wprowadzono instytucję oczywistej bezzasadności pozwu, która polega na tym, że jeżeli z treści takiego pozwu i z załączników, oraz okoliczności sprawy wynika właśnie oczywista bezzasadność powództwa, to sąd może pominąć czynności takie jak np. : wezwanie powoda do usunięcia braków, uiszczenia opłaty itd. Sąd w takim przypadku będzie mógł oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając w ogóle pozwu pozwanemu. Chodziło o to, żeby sprawy oczywiście bezpodstawne storpedować już na starcie i nie angażować w nie całej machiny sądowej oraz nie angażować w nie samego pozwanego. Jeśli sądy nie będą nadużywać tej instytucji, to może się ono okazać przydatnym narządzeniem w „walce” z pieniaczami,
  • jeśli macie przykładowo takie przypadki, w których zalegacie komuś z płatnością czynszu za wynajem mieszkania, ale trochę dlatego, że wasz wynajmujący zalega wam z płatnością za wykonanie umowy zlecenia, to proponuje spieszyć się ze stosowaniem zarzutu potrącenia, dlatego, że lada chwila taki zarzut nie będzie skuteczny, albowiem tylko gdy wierzytelność pozwanego będzie niesporna, udowodniona dokumentem albo pochodzi z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona pozwem, możliwe będzie zgłoszenie zarzutu potrącenia. Tym samym, w przypadku posiadania wierzytelności w stosunku do swojego wierzyciela i dłużnika zarazem, będziecie musieli wytoczyć własne powództwo. Ograniczenie służy przyspieszeniu postępowania i zapobieganiu podnoszenia fikcyjnych zarzutów. Cel słuszny, ale może spowodować wzrost liczby postępowań,
  • posiedzenie przygotowawcze i dążenie do rozstrzygnięcia sprawy na pierwszym terminie oraz rozprawy dzień po dniu – czyli tak jakby trochę po amerykańsku. Sąd będzie nakłaniał strony do ugody – w praniu wyjdzie czy będzie robił to tak jak dotychczas, czyli z naszego doświadczenia wynika, że nieco pozornie, czy też sędziowie będą w jakiś sposób przygotowywani do nowej roli. Ciekawe jest jednak to, że strony mają obowiązek stawienia się na takie posiedzenie (nawet jeśli mają pełnomocnika). Mało tego – niestawiennictwo powoda, co do zasady prowadzi do umorzenia postępowania (oczywiście jeśli jest nieusprawiedliwione, zaś powód nie wniósł o przeprowadzenie posiedzenia bez jego udziału). Posiedzenie ma służyć albo temu, żeby rozwiązać spór „tu i teraz” albo rozpisać plan postępowania czyli tzw. plan rozprawy. W naszej ocenie, jeżeli charakter takiego posiedzenia będzie nieco mniej odformalizowany, a sędziowie faktycznie okażą zainteresowanie i odrobinę empatii odchodząc od mechanicznego podejścia do prowadzenia rozpraw (cytując jak automat „kto się stawił”/”stanowisko”/”przewodniczący nakłania do zawarcia ugody”),to taki system faktycznie może zaowocować wzrostem liczby zawieranych ugód,
  • PLAN ROZPRAWY – winien zawierać informację czego strony chcą, jakie stawiają sobie zarzuty, terminy posiedzeń i innych czynności w sprawie, kolejność i termin przeprowadzenia dowodów, termin zamknięcia rozprawy i ogłoszenia wyroku. I tu ważne ostrzeżenia praktyczne: plan rozprawy z urzędu doręcza się stronom. Doręczenie planu rozprawy zastępuje zawiadomienie jej o terminach posiedzeń i innych czynności objętych planem. Jeśli plan obejmuje obowiązki, które strona musi wykonać osobiście (chodzi przede wszystkim o przesłuchanie strony), to strona nie dostanie odrębnego wezwania, czy zawiadomienia, więc radzimy wpisać sobie do kalendarza harmonogram wydarzeń i ustawić przypomnienie w telefonach,
  • koniec z rozprawami w odstępach kilkumiesięcznych bądź kilkuletnich (pozdrawiamy sądy gospodarcze). Więcej niż jedno posiedzenie może być wyznaczone tylko w razie konieczności, wtedy gdy przeprowadzenie wszystkich dowodów na jednym posiedzeniu nie jest możliwe. W takich przypadkach posiedzenia powinny odbywać się w kolejnych dniach, a jeżeli nie jest to możliwe – tak, aby upływ czasu pomiędzy nimi nie był nadmierny. Dla stron będzie to coś fajnego, co znają z amerykańskich filmów, dla pełnomocników powiew świeżości, który z pewnością dokona rewolucji w naszych kalendarzach,
  • odroczenie ogłoszenia wyroku – proszę nie zdziwić się, że Sąd (również z uwagi na to, że jest znacznie obciążony czynnościami w innych sprawach) odroczy ogłoszenie wyroku nie o dwa tygodnie, ale o miesiąc po dniu zamknięcia rozprawy. Gdyby znudziło się wam tak długie oczekiwanie na ogłoszenie i stracilibyście zapał na to, żeby wysłuchać ogłoszenia, informuje, że sędzia nie będzie wówczas ogłaszał wyroku na posiedzeniu, na które nikt nie przyjdzie – włącznie z publicznością. Wyrok uznany będzie oczywiście za ogłoszony, i taki przypadek nie ma wpływu na dalsze czynności w sprawie. Chodziło tylko o to, żeby wyeliminować konieczność mówienia sędziego „do ściany”.
  • APELACJA: termin na wniesienie apelacji, będzie zachowany, również wtedy kiedy przed jego upływem strona wniosła apelację do sądu drugiej instancji. Technicznie będzie odbywało się to w ten sposób, że sąd drugiej instancji zawiadomi sąd pierwszej instancji o wniesieniu apelacji i zażąda przedstawienia akt sprawy, czyli reasumując – odwołujący się – możecie wnosić apelację od razu do sądu drugiej instancji. Apelujemy o jedno – pilnujcie tylko sądu właściwego, zastanówcie się czy nie jest bezpieczniej wnieść apelację do sądu, który już znacie (pod kątem teleadresowym, nazwy itd.),
  • koszty – i tutaj podwyżka. Po pierwsze, wprowadzono opłaty od rozszerzenia powództwa (koniec z wnoszeniem pozwu „za jedna fakturę” na niskiej opłacie, i dorzucanie 20 kolejnych faktur tytułem rozszerzenia na „żadnej” opłacie) oraz opłaty od sporządzenia wniosku o uzasadnienie orzeczenia (100 zł), czy też opłaty od wniesionego sprzeciwu. Po drugie, po kieszeni dostaną szczególnie Ci, którzy dochodzą roszczeń niższych niż 20.000 zł. Dotychczas, niezależnie od tego o jaką kwotę wnosiliśmy pozew do sądu (co do zasady), musieliśmy uiścić 5 %. Teraz 5%-owa opłata będzie pobierana tylko w sprawach o wartości roszczenia większej niż 20 tys. zł z tym, że maksymalna opłata wzrośnie do ze 100 tyś. zł. do 200 tys. zł. W sprawach „drobnych“, czyli do 20 tys. zł. zapłacimy więcej, albowiem zamiast obecnej opłaty stosunkowej w wysokości 5 % wprowadzono widełki. To oznacza, że przy sporze np. o 550 zł opłata wzrośnie z 30 do 100 zł. Przy wartości sporu wynoszącej np. 5 tys. zł zamiast 250 zł opłata od pozwu wyniesie 400 zł, Ostrzegam również, że droższe będzie zawezwanie do próby ugodowej, albowiem podczas gdy dziś opłata wynosi w takim przypadku 40 zł, (w sprawach o wartości powyżej 10 tys. – 300 zł.), tak teraz wyniesie ona 1/4 opłaty od pozwu. Dodatkowo, enumeratywnie wskazane przypadki będą miały wyższe opłaty np. wykreślenie z rejestru zastawów zmieni opłatę z 50 zł. na 100 zł.

Cóż możemy powiedzieć? Systemowo i technicznie – rewolucja. Ale żadna rewolucja nie ruszy bez człowieka. Mamy nadzieje, że sędziowie dostrzegą w tych zmianach realną szansę na to, żeby postępowania toczyły się sprawniej i częściej kończyły się pojednaniem stron. Doskonałe w naszej ocenie byłoby także odejście – zarówno przez sędziów jak i pełnomocników – od mechanicznego podejścia do spraw, robotycznego recytowania wyświechtanych i odosobnionych „stanowisko pani mecenas”, „jakieś wnioski?” czy też sławetnego „przewodniczący nakłania strony do ugodowego zakończenia sporu”. Pokazanie nieco bardziej ludzkiej i przyjaznej strony sądownictwa, może sprawić, że i sama strona obróci się do sądu tą przyjazną stroną. Za wszystkich uczestników trzymamy kciuki i z zainteresowaniem będziemy przyglądać się naszej pracy „na nowo”.

autor: Paulina Stańczak-Wypych – adwokat

Pozostałe wpisy

Aborcja po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego

„Trybunał Konstytucyjny” uznał, że sytuacja, w której badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodna z Konstytucją RP. Następstwem wyżej opisanego orzeczenia było rozgrzanie do czerwoności polskich ulic, które mimo panującej pandemii [...]
10 Listopad, 2020
czytaj więcej

Jak mądrze nieruchomości wynajmować i się nie przejmować?

Do napisania przedmiotowego artykułu skłoniła mnie rosnąca liczba Klientów, którzy w ostatnich miesiącach pojawili się w kancelarii z prośbą o poradę prawną lub też poprowadzenie sprawy związanej z wynajmem nieruchomości - konkretnie lokalu na cele mieszkalne, czy też raczej – z niewywiązującymi się z ustalonych przez strony warunków umowy najemcami. Obserwacja i analiza przypadków, [...]
28 Październik, 2020
czytaj więcej

Pandemia w prawie, adwokaci i social media.

Czy social media są dla prawników? A czy social media są dla ludzi? Owszem, są. Stąd trudno dopatrywać się różnicowania możliwości korzystania z takich narzędzi w zależności od tego jaki zawód wykonujemy. Trudno też upatrywać w takiej aktywności czegoś niegodnego czy niestosownego, czegoś co stawiałoby adwokata w złym świetle, albo urągało powadze wykonywania zawodu. Co więcej, [...]
20 Październik, 2020
czytaj więcej

Pożyczki – z administratorem hipoteki czy bez administratora?

Bez wątpienia nastały ciężkie czasy dla posiadaczy nadprogramowej gotówki. Oprocentowanie lokat szoruje po dnie klękając przed inflacją. Ceny mieszkań niezmiennie zaś osiągają szczyty, co w świetle spadających czynszów najmów z uwagi na studentów, którzy uczą się zdalnie, nie potrzebując lokum w miastach, w najbliższym czasie nie rokuje na wysokie stopy zwrotu z najmów. Jedno jest [...]
24 Wrzesień, 2020
czytaj więcej