-Puk, puk -Kto tam? -Ojciec dziecka, przecież nie hipopotam!

22 Sierpień, 2018

W zakresie spraw rodzinnych, nie ma nic bliższego naszym sercom niż dobro dzieci. Jednym z jego podstawowych elementów jest zapewnienie małoletnim poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Już sam fakt wychowywania się w rodzinie, w której rodzice rozstali się, jest wystarczającym bodźcem destabilizującym dla sytuacji dziecka.

Jako dorośli i odpowiedzialni za dzieci ludzie, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby zminimalizować skutki rozstania rodziców. Podstawowym krokiem w tym zakresie jest uregulowanie kontaktów dziecka z rodzicem, z którym dziecko stale nie zamieszkuje.

Zatem kończymy związek, z którego pochodzi dziecko (nie ma znaczenia czy jest to związek małżeński, partnerski, czy też krótki romans) i ustalamy wszelkie kwestie dotyczące sytuacji dziecka z uregulowaniem kontaktów na czele. Dysponujemy orzeczeniem w tym zakresie (postanowienie, wyrok rozwodowy) i co dalej? Rodzic dziecka ma zawitać do naszych drzwi celem odbioru dziecka w niedziele o godzinie 16:00 i niestety – rodzic nie zjawia się. Może mieć miejsce również sytuacja odwrotna, kiedy to rodzic przybywa o czasie w miejscu wyznaczonym, ale niestety dziecko nie zostaje mu „wydane” do kontaktu?

Wielu moich klientów dopytuje mnie wówczas – co wtedy? Są wśród nich zarówno słusznie sfrustrowani ojcowie, których byłe partnerki blokują kontakt do dziecka, jak również zaniepokojone matki, których byli partnerzy zaniedbują kontakt z małoletnimi.

Niestety – i muszę to powiedzieć wprost – nie istnieje żadna siła wyższa, która zmusi rodzica nierespektującego orzeczenia dotyczące dziecka do tego, aby realizował z nim ustalone kontakty. Nie ma takiej siły, nie ma takiej mocy. Nie ma żadnego organu, który złapie niesubordynowanego rodzica za rękę i przyprowadzi na kontakt z dzieckiem. Nie ma żadnej instytucji ślusarskiej, która otworzy zamknięte przed rodzicem gotowym do kontaktu drzwi.

Istnieją jednak pewne mechanizmy, które mogą skutecznie zmotywować rodzica do tego, aby ten respektował postanowienia sądu.

Po pierwsze – musimy zgromadzić odpowiednie dowody, które wykażą okoliczność, iż np. rodzic stawił się w wyznaczonym czasie i miejscu, ale nie został wpuszczony do domu dziecka. Albo odwrotnie, że dziecko przygotowane do kontaktu z dzieckiem, nie zostało przezeń odebrane.
Dowody mogą być różne – może być to np. osoba, która jest świadkiem takich sytuacji. W sytuacji, kiedy np. matka nie wydaje dziecka do kontaktu warto rozważyć wezwanie policji, która ze zdarzenia winna sporządzić notatkę (proszę o to poprosić).

Jeśli dochodzi do kilku regularnie powtarzających się naruszeń ze strony niesubordynowanego rodzica należy wystąpić do sądu z wnioskiem o zagrożenie tej osobie nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. Jeśli Sąd przychyli się do naszego wniosku, to w pierwszej kolejności wezwie rodzica do respektowania postanowień regulujących kontakty, zagrażając że w przyszłości każde takie naruszenie będzie skutkowało nałożeniem kary finansowej wypłacanej na rzecz osoby, której odmawia się kontaktu z dzieckiem.
Jeżeli osoba, której sąd zagroził nakazaniem zapłaty kary, nadal nie wypełnia swoich obowiązków, sąd na skutek wniosku drugiego rodzica nakaże zapłatę kary, zgodnie z ilością naruszeń jakich dopuścił się rodzic niestosujący się do orzeczenia sądu.
Sąd ustalając wysokość kary bierze pod uwagę możliwości finansowe „ukaranego” rodzica. Z naszej praktyki wynika, że kary ustalane są w przeróżnej wysokości. Czasami jest to 50 zł., 200 zł, czasami 600 zł., a czasami nawet kilka tysięcy złotych, przy czym podkreślenia wymaga fakt, że jest to kara za każde naruszenie, więc proszę nam wierzyć, że potrafi być to kara surowa i dotkliwa. Sąd bowiem, jak wspomniałam powyżej, wydaje postanowienie, w którym zobowiązuje do zapłaty kary wynikającej z iloczynu naruszeń i kwoty zawartej w postanowienia o zagrożeniu.

Podstawą prawną regulującą powyższe zagadnienie jest art. 598 15 oraz art. 598 16 kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi jak niżej:

Art. 598 15. § 1. Jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.
§ 2. Jeżeli osoba uprawniona do kontaktu z dzieckiem albo osoba, której tego kontaktu zakazano, narusza obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy zagrozi tej osobie nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, stosując odpowiednio przepis § 1.
§ 3. Na postanowienia sądu, o których mowa w § 1 i 2, przysługuje zażalenie.

Art.  598 16.  [Postanowienie o nakazaniu zapłaty sumy pieniężnej]
§  1.  Jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, nie wypełnia nadal swego obowiązku, sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń. Sąd może w wyjątkowych wypadkach zmienić wysokość sumy pieniężnej, o której mowa w art. 59815, ze względu na zmianę okoliczności.
§  2.  Przepis § 1 stosuje się odpowiednio, jeżeli osoba, której sąd zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej zgodnie z art. 5821 § 3, dopuściła się naruszenia obowiązku wynikającego z orzeczenia o kontaktach.
§  3.  Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
§  4.  Prawomocne postanowienie sądu, w którym nakazano zapłatę należnej sumy pieniężnej, jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności.

Istnieje jeszcze szereg dalej idących instrumentów, które mogą skutecznie zmotywować rodzica do prawidłowego zachowania. Jeśli interesuje Państwa to zagadnienie, zapraszamy do kontaktu z kancelarią.

autor: Paulina Stańczak-Wypych – adwokat

Pozostałe wpisy

Rozprawy zdalne coraz bardziej popularne

Kilka tygodni temu po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w tzw. rozprawie przeprowadzanej w trybie zdalnym, a również na nadchodzący okres w moim kalendarzu zaplanowanych jest parę podobnych spotkań z sądem. Ponieważ z racji faktu, że póki co nie zanosi się na to, że w najbliższym czasie pandemia nas opuści (przypominam, że od dnia 28 grudnia znajdujemy się w fazie tzw. narodowej [...]
13 Styczeń, 2021
czytaj więcej

Obligacje: Czy Administrator zabezpieczeń może działać na rzecz jednego obligatariusza?

Tytuł dzisiejszego artykułu to jedno z najczęściej zadawanych nam pytań. „Pani Mecenas, a jeżeli tylko ja z dwudziestu obligatariuszy się zgłoszę, to czy będzie Pani mogła reprezentować tylko mnie?”. Szanowni Państwo – od reprezentowania interesów jednego, poszczególnego obligatariusza jest jego indywidualny pełnomocnik. Co więcej, zaryzykuję stwierdzenie, że zastępowanie tylko [...]
3 Styczeń, 2021
czytaj więcej

Obligacje: Obligatariusz Samodzielny idzie do komornika (pomijając administratora)

Na potrzeby tego artykułu, przyjmijmy, że Twoje obligacje nie zostały wykupione przez emitenta. Miałeś je zabezpieczone hipoteką, został ustanowiony administrator hipoteki. Administrator hipoteki nie działa – nie ma z nim kontaktu, nie odbiera telefonów, odmawia wykonywania czynności nie dlatego, że np. toczą się rozmowy ugodowe, albo, że zbiera opłaty sądowe, tylko po prostu nie, [...]
22 Grudzień, 2020
czytaj więcej

Obligacje: Obligatariusz Samodzielny – czyli skok na hipotekę z pominięciem administratora

Czasy pandemii premiują dystans społeczny. Do niedawna taką premią nie mogli poszczycić się obligatariusze, którzy w przypadku ustanowienia administratora hipoteki czy też administratora jakichkolwiek innych zabezpieczeń, mieli związane ręce, które mogli składać tylko do takiego administratora. A jak jest z administratorami, kto zna ten wie – różnie bywa. Administrator hipoteki, [...]
14 Grudzień, 2020
czytaj więcej