Noriet z Sądu: Wysłuchanie małoletniego – gdzie dwóch się bije tam dziecko korzysta z art. 216 kpc

27 listopada, 2017
boy-2950397_1920Na blogu staram się poruszać tematy, z którymi spotykam się na co dzień. Postępowania rodzinne towarzyszą mi od stosunkowo długiego czasu natomiast od znacznie krótszego czasu obserwuje wzrost zainteresowania artykułem 216 $1 kpc, który stanowi:
§ 1. Sąd w sprawach dotyczących osoby małoletniego dziecka wysłucha je, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Wysłuchanie odbywa się poza salą posiedzeń sądowych.
§ 2. Sąd stosownie do okoliczności, rozwoju umysłowego, stanu zdrowia i stopnia dojrzałości dziecka uwzględni jego zdanie i rozsądne życzenia.
Z praktyki naszej kancelarii i prowadzonych spraw wynika, iż środek ten jest (a przynajmniej był) dość rzadko przeprowadzany w postępowaniach cywilnych dotyczących małoletnich, natomiast ostatnio w przeciągu dosłownie kilku dni spotkaliśmy się z nim aż dwa razy. W pierwszej sprawie Sąd Apelacyjny postanowił wysłuchać małoletniego rozpoznając apelację jednej ze stron, która dotyczyła wyroku rozwodowego w zakresie w jakim Sąd ustalił miejsce zamieszkania małoletniego z jednym z rodziców. Mimo, iż takie wysłuchania mają charakter spotkania z sędzią poza salą rozpraw, podczas którego sędzia uwzględniając stopień rozwoju dziecka prowadzi rozmowę z małoletnim na temat jego sytuacji i tego jak dziecko zapatruje się na dane zagadnienie, to i tak jest to dla dziecka niezwykłym przeżyciem. Dziecko musi bowiem rozmawiać o swojej sytuacji – niekiedy trudnej – z człowiekiem, którego w ogóle nie zna, w miejscu, którego nigdy nie widziało. Dziecko może pozostawać również w tzw. konflikcie lojalnościowym – kocha przecież obydwoje rodziców i najzwyczajniej nie chce składać deklaracji, które mogłyby przerzucić ciężar decydowania i rozstrzygania sporu na dziecko. Z drugiej jednak strony dzieci reagują niekiedy bardzo pozytywnie na wieść o tym, że będą miały szanse zabrać głos w swojej własnej sprawie, że ktoś będzie chciał ich wysłuchać, że będą miały okazje opowiedzieć o wszystkim ze swojego punktu widzenia.
Wracając jednak do sprawy – nie jest nam znane jeszcze jej rozstrzygnięcie. Przepis, który przytoczyłam powyżej i o którym niniejszym piszę jest taki jak Ci, dla których został on napisany czyli stosunkowo młody (wprowadzony w 2008 roku). Warto o nim pamiętać w szczególnie skomplikowanych sytuacjach rodzinnych. Gdy o nim myślę, przychodzi mi do głowy powiedzenie „Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, albowiem Sąd winien uwzględnić wolę małoletnich i orzec zgodnie z ich dobrem, więc gdy dwóch rodziców się „bije” to pozostaje wierzyć nam, że skorzysta na nim przede wszystkim dziecko. Abstrahując od interesu naszego klienta, który jest dla nas bardzo ważny, nie powinniśmy zapominać o wartości nadrzędnej jaką jest dobro dziecka.
O ile zatem jestem w stanie zrozumieć czym kierował się Sąd podejmując decyzję w zakresie wysłuchania małoletniego na gruncie ww. sprawy, w której chodzi przecież o miejsce zamieszkania dziecka, o tyle nie do końca jestem w stanie wytłumaczyć sobie pobudki jakimi kierował się Sąd w mojej drugiej sprawie, której przedmiotem było pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka, którego miejsce pobytu nie tylko pozostaje nieznane, ale w ogóle rola ojca w tej konkretnej sprawie ograniczona została raczej do poczęcia dziecka i „odwiedzin” w odstępach raz na dwa lata. Ojciec dziecka nigdy nie był w przedszkolu, w szkole czy też w szpitalu (dziecko choruje przewlekle). Nie wiem zatem w jakim celu Sąd miałby wysłuchać dziecka w sytuacji gdy temat ojca z oczywistych i opisanych powyżej przyczyn nie jest najprzyjemniejszym tematem do rozmowy z kimkolwiek, a Sąd dysponuje niepodważalnymi dowodami na przywołane powyżej okoliczności. Jestem bardzo ciekawa jakie konsekwencje dla tych dwóch toczących się postępowań będą miały wysłuchania małoletnich. Na ten moment pozostaje mi trzymać kciuki – przede wszystkim za dzieci.
Jeśli macie jakieś ciekawe doświadczenia w opisanym przeze mnie zakresie zapraszam do kontaktu na naszym Fb bądź poprzez formularz kontaktowy lub e-mail: kancelaria@noriet.pl, p.stanczak@noriet.pl

autor: Paulina Stańczak-Wypych – adwokat

Pozostałe wpisy

Pozbawienie i ograniczenie władzy rodzicielskiej – co to oznacza w praktyce?

Ojcowie i matki małoletnich dzieci na ogół dysponują pełnymi prawami rodzicielskimi wobec swojego potomstwa. Jeśli jednak osoby te nie wywiązują się należycie ze swoich zobowiązań, muszą liczyć się z możliwością pozbawienia albo ograniczenia władzy rodzicielskiej. Przeczytaj szczegóły.
20 maja, 2022
czytaj więcej

Podział majątku po rozwodzie – jak to wygląda?

Zgromadzony przez małżonków majątek wspólny, po rozwodzie zwykle podlega podziałowi. Obie strony mogą tego dokonać polubownie lub na drodze sądowej. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jak wyglądają związane z tym procedury oraz jaka jest rola adwokata w tego typu sprawach.
20 maja, 2022
czytaj więcej

Noriet z Sądu: Ponad 400 000 zł zadośćuczynienia – omówienie naszej sprawy

Jedną z gałęzi spraw, którymi zajmujemy się w naszej kancelarii, są sprawy o zadośćuczynienie i odszkodowanie za krzywdy, które powstały na skutek wypadków komunikacyjnych. Z uwagi na to, że jest to kategoria spraw, która w dużej mierze bazuje na opiniach biegłych, które wpływają do akt w toku spraw sądowych, potrafią one trwać latami. Bardzo często klienci mocno zastanawiają [...]
30 grudnia, 2021
czytaj więcej

Obligacje: Hipoteka niejedno ma imię

Miesiąc listopad przyniósł nam wyrok zasądzający (na chwilę obecną – jeszcze nieprawomocny) w sprawie z powództwa naszej Kancelarii działającej w roli Administratora hipoteki ustanowionej na zabezpieczenie wyemitowanej serii obligacji przeciwko dłużnikom rzeczowym – właścicielom nieruchomości, na których ustanowione zostały hipoteki, niebędących emitentem tychże obligacji. Sprawa, [...]
2 grudnia, 2021
czytaj więcej